Strony

wtorek, 20 kwietnia 2010

Chleb - początki

Czemu ja zaczęłam piec chleb? Nie pamiętam, co mnie podkusiło...
Może to, że kiedyś kilka razy tata upiekł chleb w domu. Ale jakoś inaczej mu wychodził. Pamiętam smak - pasował do serka topionego :)
Może to, że chleb z piekarni jest coraz gorszy. A ten lepszy jest coraz droższy...
A może po prostu obudziły się we mnie rodzinne instynkty piekarskie ;)

A właśnie - przypomniałam sobie, że jeszcze jak pracowałam, to kupiłam książkę o pieczywie i pastach. A Sew podpowiada, że o pieczeniu chleba gadałam zanim kupiłam piekarnik.

I jeszcze coś - pojawiła się kiedyś potrzeba upieczenia prawdziwego chleba na zakwasie dla celów rekonstrukcyjnych. W średniowieczu nie znano drożdży, a ja chciałam się dowiedzieć jak sobie radzono bez nich.


Naukę pieczenia zaczęłam od zbierania informacji. I tutaj pomocne okazały się Mirabelka i Liska. A konkretniej ich publikacje w Internecie. Tu i tu.
Niedawno znalazłam jeszcze bardzo wartościowy vortal. W dobie Net 2.0 bardzo trudno coś takiego znaleźć w stosie śmieci ;)

Oczywiście moje pierwsze próby były kamienne :D Teraz też nie jestem mistrzynią, ale mój poziom można określić tak: jak nawet nie wyjdzie, to i tak nie głodujemy.

Może zestawię efekty moich działań piekarniczych:
1. Kamień, a w dodatku mdły.
2. Kwaśny kamień.
3. Pumeks.
4. Niedopieczona breja.
5. Płaski i kwaśny bochenek, ale przynajmniej można wykorzystać na kwas chlebowy.
6. Suchy chleb - można zjeść jedną kromkę, a reszta na obtaczanki.
7. Uciekający chleb - rozbiegł się po piekarniku jeszcze przed pieczeniem.
8. Więzienny chleb - beznadziejny, ale przynajmniej jest czym brzuch napełnić.
9. Wstyd - miał być na święta, ale się nie udał.
10. Ma pewne wady, ale przynajmniej własnej roboty.
11. Zwyczajnie dobry.
12. Najlepszy jak do tej pory - pojawia się co jakiś czas.

No już jest coraz lepiej - od pół roku nie schodzę poniżej 8.

1 komentarz:

  1. Uśmiałam się jak dzika świnka, mam podobne doświadczenia, ale znacznie uboższy katalog kategorii. Mam możliwość pieczenia w piecu chlebowym opalanym drewnem, więc temperaturę określam po stopniu zarumienienia mąki wsypanej do pieca przed pieczeniem (podobno powinno być około 200 stC ?

    OdpowiedzUsuń