Strony

niedziela, 1 sierpnia 2010

Ale frajda - mufinki

Szczerze mówiąc bardzo mnie dziwił spazmatyczny zachwyt mufinką. Im więcej słyszałam i czytałam o mufince, tym bardziej się zrażałam. Nazwa głupawa, pochodzenie nieciekawe... ;) Jednak nie da się mufinki ominąć - dorwie każdego.
I dobrze. Zabawa fantastyczna.

spontaniczna zachcianka + borówka amerykańska =

moje skromne stadko mufinek (było 10, ale nie zdążyłam wyjąć aparatu)

szybko znikają
a właśnie - miałam dodać bitej śmietany... nie zdążyłam :D
Na szczęście mam jeszcze placek mufinkowy w foremce do tarty... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz