Strony

sobota, 21 sierpnia 2010

Moje małe szczęście ;)

Nareszcie mogę ogłosić radosną nowinę. Doczekałam się... kwitnięcia skrzydłokwiatu. Wypatrzyłam mały listek przykwiatowy podczas zwyczajowego zwiedzania pokoju ;)

Skrzydłokwiaty kwitną chętnie i często. Jednak mój egzemplarz długo się opierał przed tą jakże poważną decyzją życiową. Przez ostatni rok aklimatyzował się i pracował na rozwojem swojego wnętrza... znaczy wnętrza bryły korzeniowej.

To zupełnie normalne, że skrzydłokwiaty swoją energię życiową kierują najpierw w rozwój korzeni, a potem kwitnienie. Tak więc jeśli chce się mieć kwitnącą roślinę, trzeba jej zapewnić przyciasną doniczkę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz