Strony

środa, 12 września 2012

Pokemon

Aż się boję używać tego słowa, bo wujek google zacznie łowców, czy tam kolekcjonerów pokemonów odsyłać do mojego bloga. Na szczęście nie mam fobii na tym punkcie - kojarzę, że była jakaś bajka ze śmiesznymi stworkami, ale fala mnie nie porwała. Tak właściwie żadna z dwóch fal: zachwytu i szyderczej krytyki.

Nie opiszę genezy krajki, którą dzisiaj przedstawiam. No może napisze jedno: Pokemon konkreciarz.

Użyłam zgrzebnej włóczki gobelinowej w kolorach wyjątkowo żywiołowych ;) Wyszedł porządny szeroki pas o długości trochę ponad 2 m.

176 m krajki
46:08 czasu jazdy
665 km dystansu

wtorek, 4 września 2012

Pasamoniczka

Podobno są tacy, którzy czekają aż coś wreszcie napiszę. Co więcej, nie jest to tylko jedna osoba ;)

Całkiem dużo udało mi się ostatnio zrobić, a nadmiar zajęć wcale mnie nie przytłoczył. Jestem wręcz prze szczęśliwa, że mam dużo pracy - ale to zapewne przez efekty.

Mogę się bezczelnie i nieskromnie pochwalić, że ruszyłam z działalnością gospodarczą. Od początku sierpnia działa firma Pasamoniczka. Zajmuje się tym co kocham, czyli tkactwem. To takie nietradycyjne, ponieważ w naszej kulturze oczywiste jest, że pracą człowiek powinien się umęczyć, całe życie być cierpiętnikiem, by na emeryturze móc napawać się zgorzknieniem ;) Ale po co ja to w ogóle piszę? Wiadomo, że z prawdziwej pasji powstają cudowne efekty - tradycyjne w mojej pracy jest tkactwo i wszystkie powiązane z nim praktyki rzemieślnicze. No i może jeszcze szacunek do twórców, którym nie dorównuję, ale mogę brać za wzór.

Pasamoniczka to nie tylko pasja ale konkretne działania, takie jak produkcja krajek i innych historycznych przedmiotów tekstylnych. Organizuję i prowadzę pokazy rzemiosła oraz warsztaty i spotkania tkackie.

Szczerze mówiąc, niewiele się zmieniło, ponieważ tkactwem zajmuję się już kilka lat i zdobyłam całkiem spore doświadczenie. Wpis do CEIDG to formalne potwierdzenie moich kwalifikacji i w sumie... spełnienie marzeń - no może części z nich.

Już wiem, że nie osiągnę mojego celu "1,2,3" w tym roku, ale mnie to nie martwi. Stan jest i tak całkiem niezły:
176 m krajki
45:18 czasu jazdy
656 km dystansu