Strony

sobota, 22 czerwca 2013

dla Seweryna

W Lądzie dotarło do mnie wreszcie, że należałoby zadbać o ubrania historyczne Seweryna. To jest oczywiste, że szewc bez butów chodzi, ale nie może się to przenosić na bliskich. Szczególnie szybkiej interwencji wymagała koszula, którą uszyłam w zeszłym roku - koszula nowa, ale bez wykończeń z obsiepanymi (o, funkcja sprawdzanie pisowni zna ten wyraz) brzegami.

Utkałam wąską (1,8 cm) krajkę z cienkiej włóczki. Na obszycie nie żałowałam, bo z całości 6,4 m zostało ciut ponad metr. Efekt wygląda mniej więcej tak:
Obszycie koszuli to niespodzianka i tajemnica. Szyłam, gdy Seweryn był w pracy. Potem schowałam do szafy, do której raczej nie zaglądamy. Niestety Seweryn nazajutrz coś z niej wyciągał, ale na szczęście nie zauważył koszuli... chyba. Dzisiaj poszedł jeszcze na dodatkowy dyżur, więc zrobiłam zdjęcia. Na bloggerze tajemnica jest bezpieczna ;)

Wczoraj ponadto uszyłam portki lniane, a dzisiaj chyba uda się uszyć jeszcze jedne - z cienkiej wełny.

103,1 m krajek - hura, przekroczyłam setkę :)
9:04 czasu jazdy
83 km dystansu

czwartek, 20 czerwca 2013

Pierwsze koty za płoty

... ale bez kota, bo Janek akurat tym razem nie pchał się ani do robótki, ani do zdjęć. Nowy warsztat obwąchał, wyocierał policzkiem, a nawet raz próbował poskakać po nim. Ba nawet się zdrzemnął przy podstawce. Nowy sprzęt szybko go znudził i nie zmieniło tego faktu nawet nałożenie kolorowej włóczki.

Na razie mam spokój i mogę tkać takie oto rzeczy:
Krajka w tonacji brązowej o długości 7 m i szerokości 3,5 cm.

Dla zabawy i treningu wykonałam eksperymentalnie szeroką taśmę w kratę.
Wyszło mi 3,5 m długości, a szerokość wynosi 8 cm.
96,7 m krajek
9:04 czasu jazdy
83 km dystansu

Ląd - próba odzyskania

usunęłam sobie niechcąco posta... jedyne co mogę na razie zrobić, to kierować do kopii z google. Z jakiegoś powodu nie da się edytować postów, nawet publikowanie nowych się nie udaje :(

kopia