Strony

piątek, 14 lutego 2014

Krajki w stylu wschodnim

Dzisiaj nie będę ukrywać dumy z utkanych krajek :) Impuls do wzięcia się do roboty pojawił się za sprawą Jadobry, która zażyczyła sobie pas z eskami. Wysłała mi kilka zdjęć z krajkami wybieranymi i oznajmiła: to skopiuj. Niestety nie znam autora oryginałów - jak tylko się dowiem kim jest, na pewno uzupełnię.

Edycja: Dostałam informację, że autorką krajek jest Ludmila Rulevich z Białorusi.

Tymczasem publikuję zdjęcie, które służyło mi za wzór, by pokazać kunszt tkacki, do którego aspiruję:
Patronem specjalnym krajek jest Ivo, która podpowiedziała mi, gdzie kupić włóczkę wełnianą wysokiej jakości o harmonijnej kolorystyce. Teraz zapewne będziecie mogli zaobserwować polepszenie jakości również u mnie.

Zazwyczaj gdy już tworzę osnowę, to nie poprzestaję na małym metrażu. Tym razem miałam do dyspozycji 8 m, więc powstały 3 pasy. Jeden jest skopiowany co do kropki - kolor w oryginale zielony zastąpiony czerwonym. Długość 2,5 m, szerokość 3,7 cm. Pozostałe 2 pasy mają wzory wg mojego projektu. Na jednym są moje ulubione motywy w kształcie słońca - takie coś pojawia się na wielu tkaninach, nie tylko litewskich. Wymiary ma takie same jak pierwszy pas. Na drugim widać rodzaj swastyk - inspirowałam się znaleziskiem z St. Truiden w interpretacji Eydis&Syv. Długość 1,8 m, szerokość 3,5 cm - krótszy z mocniej zaciąganym wątkiem.
Tkanie czegoś takiego daje na prawdę czystą przyjemność. Odnośnie samej techniki - wzory wybierane powstają na bazie splotu płóciennego. Można użyć zwykłego bardka, lub specjalnego z dłuższymi i krótszymi nacięciami. Takiego specjalnego nie posiadam i nie wiem, czy będę kiedyś mieć. W tym konkretnym przypadku wystarczyła mi sama nicielnica na moim warsztacie "inkle loom".

2 komentarze:

  1. Fajna kolorystyka :)
    A zdradzisz gdzie można taką kolorową przędzę kupić i po ile?

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że to nie tajemnica, że włóczkę kupuję teraz na www.fastryga.pl. Na obrazku prezentuje się Cashmira.

    OdpowiedzUsuń