Strony

poniedziałek, 25 lipca 2016

Tegoroczne wzorzyste

Ostatnio powstało u mnie sporo prostszych krajek, ale zrobiłam też kilka wysnuwanych. Wszystkie mają wzory ze znalezisk i są w formie pasów. Splot płócienny, technika wybierania, a surowiec to wełna. Z pierwszą krajką męczyłam się dodatkowo - tkałam na krośnie jarzmowym na pokazach w zmiennych warunkach :)

Birka B12, Szwecja

Birka B12, Szwecja

Birka B2, Szwecja

Mammen, Dania

A na końcu przedstawiam kilka pasów ze swastykami:

niedziela, 10 lipca 2016

Dyplom mistrzowski

Przyszedł wreszcie moment, gdy postanowiłam pochwalić się dyplomem mistrzowskim. Znowu miałam ogromną przyjemność odwiedzić Uniwersytet Ludowy Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej... i znowu powstały 2 tkaniny. Nie są duże, bo na część praktyczną egzaminu przeznaczono określony czas, no i rozmiary tkanin też muszą być zgodne z wymogami.

Sielski rysunek nawiązuje do tematyki sztuki dziecięcej. Napis na pamiątkę, a krój czcionki - projekt własny ;)

Wzór ze znaleziska - Birka B22

Bardzo chciałam wykazać się znajomością dość unikatowych technik tkackich, wybrałam więc tkaninę dwuosnowową z Ameryki Południowej oraz technikę broszowania.

Technik tkackich jest mnóstwo, a sama tkanina dwuosnowowa też ma kilka odmian. Znam na razie trzy z nich. Tkaniny dwuosnowowej z Podlasia uczyłam się od pani Alicji Kochanowskiej na warsztatach w Lublinie. Na tych samych warsztatach poznałam białoruską wersję tkaniny dwuosnowowej od pań z Białorusi. Trzeciej odmiany nauczyłam się dzięki lekturze bloga Laverne Waddington. Bardzo jestem jej wdzięczna za mnóstwo informacji o wielu technikach tkackich z różnych stron świata. Jej umiejętności i wiedza są imponujące, a tkaniny zadziwiają.

Tkanina dwuosnowowa występująca w Ameryce Południowej, m.in. w Boliwii jest nieco inna niż te bliższe nam. Przede wszystkim jest to tkanina osnowowa i używa się jednego wątku. Do jej wykonania wystarczy krosno jarzmowe. Tak więc na egzamin pojechałam z własnym warsztatem, zabierając z domu moje ulubione... patyki ;)

Tkanie na krośnie jarzmowym wyglądało w skrócie tak:

Przygotowanie osnowy.

Półnicielnica i pierwsze patyki już zamontowane.

Początek tkania. Wątek nawinięty na ukochaną kleszczkę.


Drugą tkaninę również wykonałam na krośnie jarzmowym. Zastosowałam technikę broszowania - wzór powstał dzięki dodatkowemu wątkowi. Lewa strona jest jednobarwna. Wybrałam motyw ze znaleziska archeologicznego z Birki. Brzegi obszyłam sznureczkiem zrobionym na palcach (fingerloop).

Broszowanie z bliska :)

Od kiedy mam tytuł mistrza, mocno przykładam się do pracy, aby moje wyroby nie były ujmą dla zawodu, który reprezentuje. Chcę tkać tak, że mucha nie siada... ale póki co niestety siada:

Mucha, nie siadaj! ;)

piątek, 8 lipca 2016

Zatkało mnie ;)

Witam po długiej przerwie. Bardzo zaniedbałam bloga, bo mnie zatkało. Podwójnie... Przede wszystkim zatkało mnie z wrażenia, bo wiele się u mnie działo "ciekawych" rzeczy. No i zatkałam się w wielu metrach taśm i krajek, ale przecież na szczęście ja to uwielbiam.

Przyjemnych rzeczy nie brakowało - tu od razu myślę o Muzeum Archeologicznym w Biskupinie. Pozdrawiam mieszkańców wioski i innych - długo by wymieniać - fajnych ludzi :)

W czasie spędzonym w Biskupinie powstało kilka krajek (pod okiem tresowanego Rosołka):


Chociaż to nie wszystkie. Ale nie o to mi chodzi, żeby w jednym wpisie nadrobić zaległości. Poza tym w pisaniu też trzeba dbać o kondycję - jak napiszę zbyt dużo, to będę mieć zakwasy w palcach... I lepiej skończę, bo zaczynam pisać bzdury ;)

Na koniec zdjęcie Janka, pierwszego fana mojej tkackiej pasji: